Zakładki *3*

piątek, 26 lutego 2016

Nowa szkoła (4 1cz)

/Vanessa/
Piękne imię!

/Leondre/
Twoje również.
Spotkamy się ponownie?

/Vanessa/
Pewnie! 
Kiedy i gdzie?

/Leondre/
Może w tym parku, przy ławce, jutro?

/Vanessa/
Ok.

Gdy zakończyłam rozmowę z Leondre, mama mnie zawołała.
- Vanessa! Znaleźliśmy dla ciebie szkołę! - Powiedziała.
- Serio? To fajnie...- Powiedziałam z lekkim smutkiem.
Nowa szkoła? Eh, może będzie dobrze...
Wystarczy, że będę się dobrze uczyć. Nowych przyjaciół nie potrzebuję.
- W poniedziałek będzie twój pierwszy dzień - Oznajmiła mama.
- Dzięki za wiadomość - Powiedziałam.

(Nie mam na razie weny, przepraszam, że takie krótkie)

środa, 24 lutego 2016

Tajemniczy chłopak (3)

- O mój Boże! Co się stało? Jak to możliwe?! - Wrzasnęłam głośno.
- Miał wypadek samochodowy, ciężarówka w niego wjechała - Odpowiedziała mi spokojnie.
- Moje życie nie ma sensu - Powiedziałam i odłożyłam telefon.
Wzięłam moją torebkę i poszłam do parku.
Ciągle w głowie miałam tylko i wyłącznie Jacoba. Nie mogłam przestać
o nim myśleć. Coraz bardziej bolało mnie serce. Usiadłam na ławce.
Wpatrywałam się ze smutkiem w ludzi.
Podszedł do mnie pewien chłopak.
Nie za wysoki i nie za niski.
- Czemu jesteś taka smutna? - Spytał.
- Nieważne - Odpowiedziałam.
Usiadł obok mnie i zaczął wpatrywać się w moje oczy.
Pogłaskał mnie po policzku.
- Podnieś głowę! Jest piękny dzień! - Wykrzyknął.
- Nie dla mnie - Powiedziałam.
Z kieszeni wyjął kartkę, na której napisał swój numer telefonu.
- Jakbyś potrzebowała kogoś, to dzwoń śmiało - Oznajmił i odszedł.
Uśmiechnęłam się. Ale nadal myślałam o Jacobie.
Nie zdążyliśmy nawet się pożegnać!
Mama pewnie mnie nie puści na jego pogrzeb.
Przecież to ok. 1000 km...
Wróciłam do domu, mama mnie przytuliła.
- Już wszystko wiem - Powiedziała.
- Ale jak to? - Spytałam.
- O tym, że Jacob nie żyje - Odpowiedziała ze smutkiem na twarzy.
Pobiegłam do pokoju, schowałam się pod kołdrę i zaczęłam płakać.
Już prawie o tym zapomniałam, a mama mi musiała to przypomnieć.
Napisałam do Jasmine.

/Vanessa/
Hej, jesteś może?

Nie odpisała. Postanowiłam napisać do chłopaka, który dał mi swój numer
telefonu.

/Vanessa/
Hejka.
Jestem tą dziewczyną, którą spotkałeś na ławce
w parku. Pamiętasz?

/Tajemniczy chłopak/
Pewnie!
Nie powiedziałaś mi jak masz na imię.

/Vanessa/
Jestem Vanessa.
A ty?

/Tajemniczy chłopak/
Leondre.

...

wtorek, 23 lutego 2016

Przyjazd i smutna wiadomość (2)

- Ile jeszcze będziemy jechać? - Zapytała moja młodsza siostra Anna.
- Tak około 4 godziny - Odpowiedziała mama.
- Ehh, czemu nie wymyślą teleporterów? - Spytała.
- Nie martw się, pewnie kiedyś wymyślą - Odpowiedziałam.
Gdy skończyłam gadać z Anną, napisałam do Jasmine. Nie odpisywała, dzwoniłam do niej i znowu brak odpowiedzi z jej strony... Włączyłam radio (w telefonie), nałożyłam słuchawki i poszłam spać. Gdy się obudziłam byliśmy już w Anglii, nie wiedziałam do jakiego miasta przyjechaliśmy, okazało się, że była to Walia!

Wysiadłam z samochodu i ujrzałam piękny dom, biały, z czarnymi dachówkami, nie za wielki, dookoła ogródek. Zaczęłam szukać w nim (w domu) mojego pokoju. Znalazłam! Taki przepiękny, w sam raz dla mnie! A najlepsze jest to, że nie będę go dzielić z siostrą! Mama zawołała mnie na obiad. Rosół i naleśniki? Moje ulubione dania! Wow, a naleśniki z nutellą, pychotka.
Gdy zjadłam, poszłam do pokoju i znowu próbowałam połączyć się z Jasmine. Tym razem się udało.
-Hej! Czemu nie odbierałaś? - Zapytałam.
- Cześć. Jacob (chłopak Vanessy) nie żyje - Odpowiedziała ze smutnym głosem.
Wtedy mój świat legł w gruzach. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Nie słyszałam już w ogóle Jasmine. Moje myśli skupiły się tylko na nim...

Wyjazd do Anglii (1)

Nigdy nie byłam tak szczęśliwa. Nareszcie się przeprowadzam do Anglii!
Prawda, nie zapomnę moich przyjaciół, chłopaka. Nie wiem czy ta miłość w ogóle
przetrwa, będą dzielić nas kilometry, a on pewnie znajdzie sobie inną. 
Dobra, nie ważne. Muszę się spakować, bo za godzinę wyjeżdżamy!
Tu spodenki, tu koszulka... 15 minut zajęło mi spakowanie wszystkich kosmetyków.
- O Boże! Gdzie mój telefon? - Wykrzyknęłam.
- A sprawdzałaś w spodniach? - Spytała mnie mama.
- A dobra, mam, dzięki mamo! - Znowu krzyknęłam, tym razem z uśmiechem.
Jeszcze mam 10 minut. Napiszę do Jasmine (Przyjaciółka Vanessy), że zaraz wyjeżdżam.

/Vanessa/
Hej.
Zaraz wyjeżdżam!
Odpisz, proszę.

/Jasmine/
Jestem, kochana.
Nie zapomnij o mnie.
Nigdy cię nie opuszczę, będę z tobą duchem.

/Vanessa/
Ja z tobą też.
Kocham cię. Muszę już jechać.
Pa, buziaki!

Dziwne, zawsze mi odpisywała, gdy się z nią żegnałam.
To do niej nie podobne, napiszę do niej w samochodzie.


Ta walizka jest taka ciężka!
- Dobrze, już nie narzekaj, pakuj tą walizkę do bagażnika i jedziemy - Powiedział tata.
...